| Zamieszczony przez Administrator,
z 19-04-2007 21:19
|
|
Oglądano : 955  |
Ulubione : 9 |
Opublikowane w : Kawały i Dowcipy, Różne |
Stirlitz zobaczył jak banda wyrostków pompuje kota benzyna. Kot wyrwał się, przebiegł kilka metrów i upadł. Benzyna się skończyła - pomyślał Stirlitz.
Szybkościomierz samochodu Bormana pokazywał 120 km/h. Obok szedł Styrlic udając ze nigdzie nie spieszy się.
Stirlitz jakiego koloru mam majtki? - spytał Muller - Czerwone w białe grochy. - Wpadliście Stirlitz, o tym wiedziała tylko rosyjska pianistka! - Prośże zapiąć rozporek, szefie, inaczej będą o tym wiedzieć wszyscy.
Kloss ze Stirlitzem uciekają przed gestapo. Wpadają na podwórko, gdzie stoi kubeł na śmieci a drugiego wyjścia nie ma. Kloss chowa się do kubła, Stirlitz nie ma się gdzie schować, po chwili na podwórko wpadają gestapowcy, łapią Stirlitza i wyprowadzają z podwórka. Kiedy mijają kubeł Stirlitz stuka w niego i woła: - Dobra, Kloss, wychodź, złapali nas!
Stirlitz szedł ulica, kiedy z tylu rozległy się strzały i tupot podkutych butów. To koniec - pomyślał Stirlitz wkładając rękę do prawej kieszeni spodni. Tak, to był koniec. Pistolet nosił w lewej.
Dom Stirlitza okrążyli gestapowcy. - Otwieraj! - krzyknął Muller - Stirlitza nie ma w domu! - powiedział Stirlitz. Odjechali. W ten oto sprytny sposób Stirlitz już piąty raz przechytrzył gestapo
Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci. Od ukradła dzieci puchły i umierały. |