| Zamieszczony przez Administrator,
z 11-10-2006 17:59
|
|
Oglądano : 2353  |
Ulubione : 4 |
Opublikowane w : Kawały i Dowcipy, Bajki |
Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić zarówno całe noce jak i dnie. Była po prostu przepracowana. Pomyślała sobie, że będzie się opierdalać (proszę wybaczyć wyrażenie). Siadła zatem zmęczona na gałęzi drzewa, jedno skrzydło założyła sobie za głowę i odpoczywa wymachując jedną nóżką. Nagle biegnie sobie ścieżyną zając: - Co robisz sowa? - Nic. Opierdalam się. - A to tak można? - A nie widać? - To ja też będę się opierdalać! Położył się zajączek pod drzewem. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę i wymachuje nóżką. Przebiega drugi zając - Co robisz zając? - Opierdalam się. - A to tak można? - A nie widać? - No widzę, widzę! To ja też będę się opierdalać! Położył się zajączek koło pierwszego zajączka. Leniuchuje. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę i macha nóżką w powietrzu. Nagle zza drzewa wychodzi wilk. Zjadł jednego zająca, zjadł drugiego zająca, oblizał się. Spojrzał do góry i pyta sowę. - Hej sowa, Co robisz? - Opierdalam się! - A te dwa zające też się opierdalały? - Tak. A jakże. Wilk chwile pomyślał i do sowy: - No widzisz sowa tylko Ci u góry mogą się opierdalać!
|